Obecną kadencję Sejmu warto oceniać nie tylko przez pryzmat sporów ideologicznych, ale także przez konkretne ustawy, które zmieniły życie ludzi. W przypadku Lewicy najważniejsze efekty widać przede wszystkim w polityce społecznej, prawach pracowniczych, mieszkalnictwie, wsparciu seniorów, ochronie osób skrzywdzonych przemocą seksualną oraz w rozwiązaniach dotyczących czasu pracy. Nie wszystkie postulaty Lewicy zostały zrealizowane w pierwotnym kształcie, a część projektów nadal pozostaje przedmiotem sporu w koalicji. Mimo to kilka spraw, które przez lata funkcjonowały jako postulaty programowe, w tej kadencji stało się obowiązującym prawem. Trzeba przy tym uczciwie zaznaczyć, że w rządzie koalicyjnym żadna partia nie uchwala ustaw samodzielnie. Renta wdowia, wolna Wigilia, ustawa mieszkaniowa czy zmiana definicji zgwałcenia wymagały większości parlamentarnej, pracy rządu, Senatu i podpisu prezydenta. Można jednak mówić o sukcesach Lewicy tam, gdzie to właśnie ona była inicjatorem, głównym rzecznikiem, autorem projektu, politycznym promotorem albo środowiskiem, które konsekwentnie podnosiło dany temat przez lata.

Renta wdowia – najważniejszy społeczny sukces Lewicy

Najbardziej rozpoznawalnym osiągnięciem Lewicy w tej kadencji jest renta wdowia. To rozwiązanie odpowiada na problem, który przez lata dotykał osoby starsze po śmierci małżonka. Dotychczas wiele wdów i wdowców musiało wybierać między własną emeryturą a rentą rodzinną po zmarłym współmałżonku. W praktyce oznaczało to często gwałtowny spadek dochodu po śmierci jednej osoby w gospodarstwie domowym, mimo że koszty utrzymania mieszkania, rachunków, leków i codziennego życia nie spadały proporcjonalnie.

Renta wdowia zmieniła tę logikę. Ustawa wprowadziła możliwość łączenia renty rodzinnej z własnym świadczeniem emerytalno-rentowym. Od 1 lipca 2025 roku do końca 2026 roku drugie świadczenie jest wypłacane w wysokości 15 procent, a od 1 stycznia 2027 roku ma wzrosnąć do 25 procent. To oznacza, że uprawniona osoba może pobierać albo całość własnej emerytury i część renty rodzinnej, albo całość renty rodzinnej i część własnego świadczenia.

Znaczenie tej ustawy polega nie tylko na dodatkowych pieniądzach. To również zmiana filozofii państwa wobec seniorów. Śmierć małżonka bardzo często oznacza nie tylko stratę osobistą, ale też pogorszenie sytuacji materialnej. Lewica od lat przedstawiała rentę wdowią jako element bezpieczeństwa socjalnego osób starszych, szczególnie kobiet, które statystycznie częściej przeżywają swoich partnerów i częściej mają niższe własne świadczenia.

Wypłaty ruszyły 1 lipca 2025 roku. ZUS informował najpierw o pierwszych wypłatach dla blisko 86 tysięcy osób, a pod koniec lipca 2025 roku podał, że wyższe świadczenia otrzymało już ponad 715 tysięcy osób; średni wzrost świadczenia wynosił wtedy około 355 zł. W styczniu 2026 roku ZUS informował już o milionie beneficjentów renty wdowiej w 2025 roku.

Nie jest to rozwiązanie tak szerokie, jak część wyborców mogła oczekiwać od pierwotnych zapowiedzi. Mechanizm 15 procent drugiego świadczenia w pierwszym etapie jest skromniejszy niż najbardziej ambitne postulaty. Mimo to renta wdowia jest realną, uchwaloną i wypłacaną zmianą, która obejmuje bardzo dużą grupę seniorów. Pod względem politycznym to najłatwiejszy do wskazania przykład sprawy, którą Lewica konsekwentnie promowała i doprowadziła do skutku.

Wolna Wigilia – symboliczna zmiana, ale bardzo odczuwalna dla pracowników

Drugim wyraźnym sukcesem Lewicy jest wprowadzenie Wigilii Bożego Narodzenia jako dnia wolnego od pracy. Ten postulat miał wymiar praktyczny i symboliczny. Praktyczny, bo 24 grudnia dla wielu osób i tak był dniem trudnym organizacyjnie: część pracowników brała urlop, część pracowała krócej, część musiała łączyć obowiązki zawodowe z przygotowaniami świątecznymi, podróżą do rodziny i opieką nad dziećmi. Symboliczny, bo Wigilia w polskiej kulturze jest jednym z najważniejszych dni rodzinnych, choć przez lata nie była ustawowo wolna.

Zobacz także:  Darmowe koncerty Warszawa: bezpłatne muzyczne wydarzenia w stolicy

Projekt ustawy uznającej 24 grudnia za dzień wolny od pracy został złożony przez posłów Lewicy w październiku 2024 roku. Lewica argumentowała, że wolna Wigilia ułatwi godzenie życia zawodowego z prywatnym i pozwoli pracownikom spokojniej przygotować się do świąt.

Ustawa została uchwalona przez Parlament i podpisana przez prezydenta 24 grudnia 2024 roku. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej informowało, że Wigilia będzie dniem wolnym od pracy od 2025 roku. W Dzienniku Ustaw opublikowano zmianę, która dodała 24 grudnia – Wigilię Bożego Narodzenia – do katalogu dni wolnych od pracy.

Ta zmiana jest ważna także dlatego, że dotyczy bardzo szerokiej grupy ludzi. Nie jest świadczeniem dla wybranej kategorii, lecz rozwiązaniem wpływającym na organizację czasu pracy w całym kraju. Oczywiście nie wszyscy pracownicy w praktyce będą mieli wolne w tym samym sensie – są branże, które działają w trybie ciągłym, jak ochrona zdrowia, transport, energetyka czy służby. Ale wprowadzenie Wigilii do ustawy o dniach wolnych zmienia podstawową zasadę i wzmacnia pozycję pracownika.

Mieszkania społeczne i komunalne – przesunięcie akcentu z kredytów na tani najem

Jednym z najważniejszych obszarów, w których Lewica chciała odróżnić się od bardziej liberalnych partnerów koalicyjnych, była polityka mieszkaniowa. Lewica od lat akcentuje, że problem mieszkaniowy nie może być rozwiązywany wyłącznie przez dopłaty do kredytów i wzmacnianie popytu na rynku komercyjnym. Jej odpowiedzią jest rozwój mieszkań społecznych, komunalnych, TBS/SIM, remont pustostanów i wzmacnianie zasobu dostępnego na tani wynajem.

W 2025 roku Sejm przyjął ustawę o zmianie ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa oraz niektórych innych ustaw. Akt został ogłoszony w Dzienniku Ustaw 7 sierpnia 2025 roku jako Dz.U. 2025 poz. 1077 i wszedł w życie 22 sierpnia 2025 roku. Ministerstwo Rozwoju i Technologii informowało, że do 2030 roku na budowę i modernizację mieszkań na tani wynajem ma zostać przeznaczone do 45 mld zł.

Lewica przedstawiała tę ustawę jako własny sukces mieszkaniowy, podkreślając finansowanie budowy nowych mieszkań, remonty pustostanów, modernizację kamienic oraz wsparcie akademików. W komunikatach Lewicy pojawiała się kwota 45 mld zł na mieszkania i dodatkowe 4,5 mld zł na akademiki.

Znaczenie tej ustawy polega na tym, że odpowiada na realny problem ludzi, którzy nie kwalifikują się do mieszkań komunalnych, ale jednocześnie nie są w stanie kupić mieszkania na rynku komercyjnym. Rozwój społecznego i komunalnego budownictwa czynszowego może być szczególnie ważny dla młodych rodzin, osób pracujących w miastach średniej wielkości, osób samotnych, seniorów i gospodarstw domowych wypychanych przez wysokie czynsze rynkowe.

Ten sukces będzie jednak oceniany nie tylko po samej ustawie, ale po wykonaniu. W mieszkalnictwie najważniejsze są liczby oddanych lokali, tempo inwestycji, zdolność samorządów do przygotowania projektów i realna dostępność czynszów. Ustawa tworzy ramy finansowe, ale jej pełny efekt będzie widoczny dopiero po kilku latach.

Nowa definicja zgwałcenia – zmiana prawa po latach nacisku

Lewica może również wskazywać na zmianę definicji zgwałcenia jako ważny sukces w obszarze praw człowieka i ochrony ofiar przemocy seksualnej. Przez lata organizacje społeczne, prawniczki, aktywistki i część polityków podkreślały, że polskie prawo zbyt mocno koncentruje się na przemocy, groźbie lub podstępie, a za słabo na braku zgody osoby pokrzywdzonej.

Lewica składała i promowała projekt zmiany definicji gwałtu pod hasłem „Tylko TAK oznacza zgodę”. W lutym 2024 roku Lewica informowała o złożeniu projektu, który miał opierać odpowiedzialność karną na braku świadomej i dobrowolnej zgody. Nowa definicja weszła w życie 13 lutego 2025 roku. Klub Lewicy komunikował wtedy, że „seks bez zgody to gwałt”, a TVN24 opisywał wejście w życie nowych przepisów i dyskusję wokół ich ostatecznego brzmienia.

To sukces innego rodzaju niż renta wdowia czy wolna Wigilia. Nie przekłada się bezpośrednio na świadczenie pieniężne, ale zmienia standard ochrony prawnej. Dla osób pokrzywdzonych przemocą seksualną język prawa ma ogromne znaczenie. Przesunięcie akcentu w stronę zgody jest zgodne z kierunkiem, o który od lat zabiegały środowiska praw kobiet i organizacje zajmujące się pomocą osobom po przemocy seksualnej.

Zobacz także:  Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski - Sprawdź na żywo!

Trzeba dodać, że wokół ostatecznego kształtu przepisów toczyła się krytyczna dyskusja. Część środowisk wskazywała, że przyjęta wersja nie spełniła wszystkich oczekiwań i została złagodzona względem pierwotnych postulatów. Mimo to sama zmiana definicji jest faktem i jest jednym z najbardziej ideowych sukcesów Lewicy w tej kadencji.

Dodatki dla pracowników pomocy społecznej, pieczy zastępczej i opieki nad dziećmi do lat 3

Lewica, kierując Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, mocno akcentowała także wynagrodzenia w sektorach opiekuńczych. Jednym z konkretnych rozwiązań był dodatek motywacyjny w wysokości 1000 zł brutto dla pracowników pomocy społecznej, pieczy zastępczej, wspierania rodziny oraz instytucji opieki nad dziećmi do lat 3. Ministerstwo informowało, że dodatki obejmują blisko 200 tysięcy osób i są przyznawane od 1 lipca 2024 roku.

To ważna decyzja, bo system pomocy społecznej przez lata działał pod presją niskich wynagrodzeń, wypalenia zawodowego i odpływu pracowników. Osoby pracujące w pomocy społecznej, pieczy zastępczej czy opiece nad małymi dziećmi wykonują zadania kluczowe dla państwa, ale często nie były traktowane finansowo adekwatnie do odpowiedzialności. Dodatek nie rozwiązuje wszystkich problemów płacowych w tych sektorach, ale był realnym zastrzykiem finansowym i sygnałem, że praca opiekuńcza ma znaczenie.

Z punktu widzenia Lewicy to sukces spójny z jej programem: wzmacnianie usług publicznych, docenienie pracy kobiet i zawodów opiekuńczych, przeciwdziałanie kryzysowi kadr w pomocy społecznej i instytucjach opieki. W praktyce to także wsparcie dla samorządów, które często mają problem z utrzymaniem pracowników w tych zawodach.

Aktywny Rodzic – polityka rodzinna powiązana z powrotem do pracy

Program Aktywny Rodzic, choć był zapowiadany w exposé premiera Donalda Tuska i jest projektem całego rządu, został przygotowany i wdrożony przez resort rodziny kierowany przez Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk z Lewicy. Ustawa została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 12 czerwca 2024 roku, a wnioski można było składać do ZUS od 1 października 2024 roku. Program wprowadził trzy nowe świadczenia dla rodziców małych dzieci.

Politycznie to rozwiązanie wpisuje się w próbę połączenia polityki rodzinnej z aktywnością zawodową rodziców. Chodziło nie tylko o przekazanie pieniędzy, ale też o wsparcie opieki nad dziećmi w wieku, w którym rodzice często próbują wrócić na rynek pracy. Program ma znaczenie zwłaszcza dla rodzin, które korzystają ze żłobka, opiekuna dziennego, niani albo muszą zorganizować opiekę w okresie między końcem urlopów rodzicielskich a przedszkolem.

Lewica może przedstawiać ten obszar jako sukces ministerialny, choć nie jest to jej wyłączny projekt partyjny w takim sensie jak renta wdowia. W praktyce jednak to resort kierowany przez Lewicę odpowiadał za uruchomienie programu, komunikację z rodzicami i wdrożenie świadczeń przez ZUS.

Podwyżki w budżetówce i nauczyciele – realizacja ważnej obietnicy koalicji

W obecnej kadencji doszło także do dużych podwyżek w sektorze publicznym, w tym dla nauczycieli i części sfery budżetowej. To była obietnica całej koalicji rządzącej, ale Lewica konsekwentnie zabiegała o wzrost wynagrodzeń w usługach publicznych jeszcze przed wyborami i po przejęciu władzy. W debacie publicznej podkreślano podwyżki dla nauczycieli o 30 procent oraz 20-procentowe podwyżki dla sfery budżetowej.

To ważne, bo dla Lewicy płace w sektorze publicznym są częścią szerszego sporu o jakość państwa. Szkoła, urząd, pomoc społeczna, opieka, kultura i administracja nie będą działały dobrze, jeśli osoby zatrudnione w tych sektorach będą stale wypychane przez niskie wynagrodzenia. Podwyżki nie zakończyły oczywiście problemu wieloletnich zaniedbań, ale były jedną z największych zmian płacowych po latach presji inflacyjnej i sporów z poprzednim rządem.

W tekście o sukcesach Lewicy warto jednak zachować precyzję: nie jest to wyłączna ustawa Lewicy, tylko element budżetu i polityki całego rządu. Lewica może jednak zasadnie pokazywać, że była jedną z sił politycznych najmocniej naciskających na podwyżki w sektorze publicznym i pracę opłacaną lepiej niż dotąd.

Co jeszcze można zaliczyć Lewicy, ale z ostrożnością?

W obecnej kadencji Lewica miała wpływ nie tylko na pojedyncze ustawy, ale także na kierunek debaty. Widać to w polityce mieszkaniowej, prawach pracowniczych, ochronie pracowników handlu, opiece nad dziećmi, wsparciu seniorów i prawach kobiet. Nie każdy projekt zakończył się pełnym sukcesem, ale część tematów przesunęła się z poziomu haseł do realnych prac legislacyjnych.

Zobacz także:  Warszawa nocą: Najpiękniejsze widoki z drona na centrum miasta i Wisłę

Dobrym przykładem jest mieszkalnictwo. Jeszcze kilka lat temu główna debata państwowa krążyła wokół kredytów hipotecznych i dopłat do kupowania mieszkań. Lewica mocno wprowadziła do centrum dyskusji mieszkania na tani wynajem, zasób komunalny, TBS/SIM i remont pustostanów. Ustawa z 2025 roku jest tego najbardziej konkretnym rezultatem.

Podobnie z czasem pracy. Wolna Wigilia nie jest rewolucją rynku pracy, ale pokazuje, że kwestie odpoczynku, życia rodzinnego i prawa do czasu wolnego mogą być przedmiotem ustawowej ochrony. Dla Lewicy to element szerszego sposobu myślenia: praca nie powinna całkowicie dominować nad życiem prywatnym.

Najbardziej niepełnym obszarem pozostają prawa reprodukcyjne. Lewica w tej kadencji mocno zabiegała o liberalizację prawa aborcyjnego i dekryminalizację pomocy w aborcji, ale w tym zakresie nie można mówić o pełnym sukcesie legislacyjnym. To ważne, bo pokazuje granice wpływu Lewicy w koalicji. Partia może wskazywać osiągnięcia społeczne, mieszkaniowe i pracownicze, ale w sprawach światopoglądowych napotyka silniejsze opory.

Bilans Lewicy w rządzie

Bilans Lewicy w obecnej kadencji jest duży, zwłaszcza jeśli uwzględnić jej realną siłę parlamentarną. Lewica nie jest największym klubem w Sejmie i ma ograniczoną liczbę posłów, a mimo to udało jej się doprowadzić do przyjęcia kilku rozwiązań, które bezpośrednio wpływają na codzienne życie Polek i Polaków. Najważniejsze z nich to renta wdowia, wolna Wigilia, zmiana definicji zgwałcenia, ustawa wzmacniająca społeczne i komunalne mieszkalnictwo, dodatki dla pracowników pomocy społecznej i opieki oraz udział w dużych podwyżkach dla sektora publicznego. Do tego dochodzi wdrożenie programu Aktywny Rodzic przez resort kierowany przez Lewicę.

Największy ciężar społeczny ma renta wdowia, ponieważ dotyczy codziennych dochodów seniorów po śmierci współmałżonka. Najbardziej powszechnie odczuwalna jest wolna Wigilia, bo zmienia kalendarz pracy dla milionów osób. Najbardziej długofalowa może okazać się ustawa mieszkaniowa, jeśli przełoży się na budowę mieszkań społecznych, komunalnych, remonty pustostanów i większy zasób taniego najmu. Najbardziej przełomowy charakter prawny ma zmiana definicji zgwałcenia, bo przesuwa polskie prawo w stronę standardu opartego na zgodzie. Najbardziej pracowniczy wymiar mają dodatki dla zawodów opiekuńczych, presja na podwyżki w budżetówce i wzmacnianie usług publicznych.

To ważne, bo przy takiej liczbie mandatów Lewica nie może samodzielnie przegłosować swoich projektów. Jej skuteczność polega więc na czymś innym: na wprowadzaniu tematów do agendy rządu, przygotowywaniu projektów, negocjowaniu ich w koalicji i pilnowaniu, aby nie zniknęły w trakcie prac legislacyjnych. W tym sensie obecny dorobek jest znaczący. Lewica nie tylko zgłasza postulaty, ale część z nich zamieniła w realne ustawy, wypłacane świadczenia, nowe prawa pracownicze i konkretne mechanizmy wsparcia.

Przez ostatni rok kadencji Lewica może jeszcze zawalczyć o kilka spraw, które wzmocniłyby ten bilans. Najważniejsze pozostaje dalsze rozwijanie mieszkalnictwa społecznego – nie tylko na poziomie deklaracji i finansowania, ale realnej liczby budowanych oraz remontowanych mieszkań. Drugim obszarem są prawa pracownicze: ograniczanie nadużywania umów cywilnoprawnych, lepsza ochrona pracowników, wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy i dalsza dyskusja o skracaniu czasu pracy. Trzecim tematem jest zdrowie, szczególnie psychiatria dziecięca, opieka okołoporodowa, dostęp do diagnostyki i wzmacnianie usług publicznych blisko miejsca zamieszkania.

Lewica może też próbować doprowadzić do końca sprawy ważne dla jej wyborców: związki partnerskie, prawa reprodukcyjne, skuteczniejszą ochronę przed przemocą, edukację antydyskryminacyjną i większe bezpieczeństwo socjalne osób starszych. Jeśli uda jej się przełożyć choć część tych postulatów na konkretne ustawy, końcowy bilans kadencji będzie jeszcze mocniejszy. Już teraz jednak można powiedzieć, że przy ograniczonej reprezentacji parlamentarnej Lewica załatwiła stosunkowo dużo – szczególnie w sprawach społecznych, pracowniczych, mieszkaniowych i dotyczących codziennego bezpieczeństwa ludzi.

Artykuł sponsorowany

Polecane artykuły

Polecane artykuły

4 Responses

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *